Wakacje w pełni, zatem czas na wpis podróżniczy. Zaczynamy od wielkiego C. a właściwie od
wielkiego A. Skalne miasto w miejscowości Adršpach w zachodnich Czechach to już miejsce owiane turystyczną legendą. Plener setek ślubnych sesji fotograficznych, obowiązkowy punkt na mapie wszystkich polskich wycieczek w okolicach Gór Stołowych.

 

Zacznijmy jednak od wymowy nazwy miejscowości, bowiem tak duże
nagromadzenie spółgłosek, w dodatku wyposażonych w czeskie znaki
diakrytyczne powoduje liczne, polskie wariacje na temat wymowy tej nazwy – od Adrespach
przezd Aderszpach na Adrspachu zakończywszy.
Głoska „š” pośrodku nazwy miejscowości to nic innego jak nasze polskie
„sz” zmienione w taką formę za sprawą wielkiego reformatora Jana Husa
(jak widać, nie tylko reformatora religijnego). A zatem nazwa tej
miejscowości to ADRSZPACH. Cztery spółgłoski obok siebie to w czeskim
nic nowego, choć dla nas jest językowym łamańcem. Żeby było śmieszniej, nazwa nie jest czeska a …niemiecka i pochodzi od słowa „Adersbach”.

Tak naprawdę ten sudecki masyw Gór Stołowych rozciąga się od Adršpach do miasta Teplice nad Metují, które są o wiele większym ośrodkiem od samego Adršpach i dla Czechów z pewnością stanowi mocniejszy punkt orientacyjny niż wioska o powierzchni 19 km kwadratowych. Nie mniej
obie miejscowości widnieją w nazwie kompleksu górskiego (Adršpašsko-teplické czyli Adrszpasko-Teplickie) i obie są skomunikowane koleją (razem z Trutnovem).


Skalne miasto w Adršpach bez wątpienia zachwyca swoim majestatem. To jeden z najciekawszych pomników przyrody z jakimi można spotkać się za czeską granicą. Cudownie zachwycające skały, swoim kształtem przypominające postaci z czeskich legend, jak czarownice czy słynny Liczyrzepa zwany również… Karkonoszem.

Ciekawym elementem podróży po tym miejscu jest rejs łódką po jeziorze znajdującym się w… górnej części masywu (565 m npm!)
Rejs okraszony specyficznym, mocno czeskim humorem, choć przez wzgląd na licznie odwiedzających to miejsce Polaków, zawierającym wiele elementów polskich.
Kto płynął wie o co chodzi, kto nie – nie będziemy psuć zabawy 🙂

Dobra wiadomość dla miłośników psów: miejsce można zwiedzać w towarzystwie czworonogów.

Wycieczkę do Adršpach polecamy zarówno miłośnikom górskich wypadów, jak i zwolennikom niedzielnych spacerów po parku. Masyw zwiedzaliśmy z wycieczką w której uczestniczyła para 80…a może i 90-latków, więc nie ma absolutnie żadnych obaw co do stopnia trudności.

Trasa bardzo łagodna, bez konieczności wspinania się na uciążliwe wysokości (nie licząc wejścia do punktu startowego dla rejsu po jeziorze, ale i tu sędziwa para dała radę! 🙂 )
W odróżnieniu od podobnej atrakcji po stronie polskiej czyli Błędnych Skał w Kudowie-Zdroju, nie ma ryzyka przeciskania się przez wąskie szczeliny. Regularnie organizowane wycieczki autokarowe czy to z
Kudowy, Duszników czy Polanicy również ułatwiają zadanie, zwłaszcza dla tych, którzy nie wyobrażają sobie wypadku bez czeskiego piwa czy becheróweczki 🙂

Uwaga! Niektóre rejsy wycieczkowe w programie mają również sprawdzone punkty handlowe, więc zabierzcie ze sobą trochę koron by zaopatrzyć się w Lentilki, czeskie piwa, czekoladę
Studentską,  i Kofolę oczywiście 😉 (Pani Prohazkova odradza to ostatnie, ale gdyby ktoś jechał, może zabrać Jej ciut herbacianego koncentratu i butelkę Litovela).

A teraz trochę nikomu niepotrzebnego historycznego bełkotu… Adršpach to miejscowość stara, datowana już w 1348 roku za czasów władania wielkiego Karela IV. W tym samym roku z inicjatywy czeskiego króla powstaje też uniwersytet w Pradze i dzielnica Nové Město w stolicy. Zatem jak widzimy musiał być to rok znaczący i z różnych powodów odnotowany w kronikach (Karel IV znał się na public relations zanim to było modne…).  Miejscowość leży w tzw. Kraju Hradeckim
(Královéhradecký kraj) którego siedzibą jest znany w Polsce Hradec Králové. Tak przy okazji, część tego kraju należała do Polski do…1959 roku – odnotował ktoś? 🙂

Adršpach to również miejscowość w której znajdują się ruiny grodu zamkowego, który stał sobie spokojnie do XV wieku po czym zakupili go książęta śląscy z Wrocławia i Świdnicy i… zniszczyli. Tak czy inaczej ruiny można również zwiedzać, choć mocno przypominają już stanem same skalne miasto. Oprócz tego można podziwiać ciut młodszy zamek renesansowy, wybudowany w 1596 roku z inicjatywy Adama Bohdaneckiego z Hodkova. Na przestrzeni dziejów doczekał się kilku
„zmian stylistycznych” a ostatni „rebranding” przechodził w w XIX wieku.

 

Zdravíme vás!
Pani Procházková & Pan Prohlídka

Please follow and like us: