Pamiętacie film „Czeski Sen”? Dokument przedstawiający happening polegający na uruchomieniu fikcyjnego supermarketu, ukazywał „od kuchni” branżę reklamową i marketingową. Okazuje się, że czeskie zainteresowanie do alternatywnego marketingu (anty-marketingu?) jest wciąż żywe i cały czas zaskakuje. W miejscowości
Valašské Příkazy niedaleko Zlinu powstał… anty-billboard !

Anty-billboard to drewniana „rama”, umiejscowiona w malowniczym rejonie łąk , lasów i niedalekich wzniesień. Czeski architekt Zdeněk Fránek zaprojektował i wykonałją dla lokalnego rzemieślnika (nazwiskiem – to nie żart! Janosik!) , który uwielbia kontemplacje na łonie natury.

Jednak potencjał symboliczny tej pracy jest znacznie większy. Rama pełni rolę schronienia dla turystów przemierzających szlaki leśne, oraz – poprzez swój kształt przywodzący na myśl ustawiane przy drogach billboardy – jest swoistym hołem dla natury i lekarstwem na wszechobecną (również w Czechach) „szyldozę”.

Czy ciekawa rzeźba (instalacja?) spełni swoje anty-marketingowe zadanie? Jak na razie sprawdza się idealnie, ale… w marketingu! W mediach społecznościowych wyświetlenia zdjęć oznaczonych nazwą miejscowości w dużej mierze zaczęły skupiać się na tej niebanalnej atrakcji turystycznej. Jeszcze niedawno hashtag #ValašskéPříkazy dawał możliwość poznania zdjęć zawodów strażackich, czy urokliwych fotek natury. Teraz Valašské Příkazy zyskały coś co je wyróżnia, co sprawia, że chciałoby się w „anty-billboardzie” usiąść i …pobyć z naturą.

…takie to dziwne czasy, że bycie alternatywą, sprawdza się idealnie w głównym nurcie 🙂

To jak, jedziemy do Valašskich Příkazów?

(foto w nagłówku: https://www.instagram.com/earchcz/)

Please follow and like us: