W dobie pandemii wiele branż musiało zmierzyć się z widmem pracy zdalnej. Ograniczenie kontaktów międzyludzkich skierowało aktywność zawodową do trybu „home office”. Są jednak takie zawody i takie branże, które na to pozwolić sobie nie mogą. Np. górnicy. Czy aby na pewno? Nowa czeska komedia internetowa „Górnicy na home office” próbuje odpowiedzieć na pytanie – jak wyglądałaby praca przemysłu górniczego gdyby prowadzić ją w trybie pracy domowej…

Bohaterami internetowego „serialu” jest trzech górników jednej z kopalń zagłębia ostrawsko-karwińskiego. Podczas jednej dniówki, która upływa im na dyskusji m.in. o Baniku Ostrava, nagle gaśnie światło. Przerażeni górnicy sądzą, że to zawał. Wszystko wyjaśnia jednak sms od „obersztajgra”, który wysyła dzielnych górników na… home office.

UWAGA! SPOILER!

W trakcie oglądania serialu, dość szybko wyświetla się na ekranie napis „Chcesz wysłać górników na home office? Tu kończy się zabawa…”. „Nowy czeski serial”, choć wyreżyserowany przez Vladimíra Skórkę (reżysera seriali komediowych) okazuje się być projektem… czeskiego Greenpeace’u. Ekologiczny gigant chce w ten sposób zwrócić uwagę na dramatyczną sytuację regionów górniczych.

„Celem filmu jest zwrócenie uwagi na problematyczną sytuację w branży węglowej, gdzie górnicy już tracą pracę, a brakuje planu pomocy i przekształcenia regionów węglowych” – czytamy na stronie Greenpeace’u.

Ekolodzy twierdzą (nie bez słuszności), że Czechy potrzebują „jasnego planu szybkiej redukcji węgla i pomocy regionom węglowym”, ponieważ górnicy już tracą pracę. Jak deklaruje czeski Greenpeace, w tej kwestii ekolodzy mówią jednym głosem z czeskimi związkami zawodowymi, które domagają się odpraw emerytalnych dla wszystkich pracowników przemysłu węglowego, którzy stracą pracę z powodu spadku wydobycia węgla. Choć – jak czytamy – to dopiero pierwszy krok i „jak najszybciej należy wprowadzić długofalowe i systemowe działania na rzecz sprawiedliwej transformacji regionów węglowych”.

Trzeba przyznać, że ten projekt jest ciekawy na kilku poziomach. Po pierwsze sam pomysł na ten „serial internetowy” wydaje się być interesujący. Absurdalna sytuacja jaką jest „praca górnika na home office” z pewnością przyciągnie uwagę wielu miłośników czeskiego humoru.
Po drugie, to chyba pierwsza sytuacja w której Greenpeace tak stanowczo opowiada się za pomocą dla górników – przynajmniej w kraju nad Wisłą nie było słuchać do tej pory wsparcia np. dla zdegradowanego przyrodniczo Górnego Śląska. Rodzimy Greenpeace, jak i inne środowiska ekologiczne, raczej skupiły się u nas na postulacie jak najszybszego zamykania kopalń. A z całą pewnością taki głos – głos opowiadający się za pomocą ludziom pracy – byłby skutecznym narzędziem do promowania idei sprawiedliwej transformacji.


Please follow and like us: