Kampania wyborcza do Europarlamentu już na ostatniej prostej. Republika Czeska w tegorocznych wyborach głosuje ciut szybciej niż Polacy, bo 24 i 25 maja 2019. Jak wyglądają sondaże przedwyborcze? Które siły polityczne są faworytami?

W czeskiej polityce prym wiodą dwa ugrupowania i oba bardzo nietypowe. Pierwsze to związane z premierem Babiszem środowisko partii ANO (właściwie ANO 2011), które ciężko zdefiniować biorąc pod uwagę klasyczny suwak lewica-centrum-prawica. Portal cz.boell.org w 2013 nazywał partię wprost „antypolitycznym i populistycznym ruchem”. Obecnie ANO notuje ok. 28 % a nawet 30 % poparcia.

Na drugim miejscu umiejscawia się czeska Partia Piratów. To europejski ewenement, bo partia, choć działa na czeskiej scenie politycznej już od 2009 roku, swoje naprawdę duże sukcesy zaczęła odnosić po 2017 roku. W wyborach do parlamentu osiągnęła wynik 10,79 %. Dziś, czescy Piraci notowani są jako druga poważna czeska siła do Parlamentu Europejskiego. Sondaże dają im od 16 % do nawet 22 %. Co ważne na tle innych wiodących sił czeskiej polityki, to Piraci dziś jawią się jako najbardziej proeuropejskie ugrupowanie.

Ciekawym zjawiskiem politycznym jest szeroka koalicja, przywodząca na myśl skojarzenia z polską Koalicją Europejską. To koalicja STAN-TOP 09-Zeleni-LES.
STAN, czyli Starostové a nezávislí, to ugrupowanie zrzeszające czeskich samorządowców (swego czasu w Polsce powstała podobna inicjatywa „Obywatele do Senatu” z takimi nazwiskami jak Rafał Dutkiewicz).
TOP 09 to z kolei prawicowe środowisko skupione wokół Karela Schwarzenberga, czeskiego księcia (znanego czytelnikom „Arystokratek” Evžena Bočka). Do tej mozaiki, podobnie jak i w polskiej Koalicji Europejskiej, zaproszono Zielonych a nawet dwie zielone partie
Zelení – Strana zelených oraz Liberálně ekologická strana (Partia Liberalno-Ekologiczna).
Koalicja może liczyć wg niektórych ośrodków badawczych na 20 % poparcia (inne , jak np. Politico, dają im nieco ponad 10 %).

Wśród partii mających również spore szanse często sondaże wskazują centrową ODS (Občanská demokratická strana, czuli Obywatelską Partię Demokratyczną) oraz SDP, czyli Svoboda a přímá demokracie (Wolność i Demokracja Bezpośrednia). Zwłaszcza ta ostatnia bywa częstym gościem różnych doniesień medialnych w Czechach, przedstawiana jako główna siła eurosceptyczna, prawicowa i podsycająca nastroje antyemigranckie. Ostatni wątek jest tu bardzo ciekawy, biorąc pod uwagę to, iż partia kierowana jest przez Tomio Okamurę, urodzonego w Tokio przedsiębiorcę, który ma korzenie morawsko-japońsko-koreańskie (sic!).


Sondaże nie pozostawiają złudzeń – na samym końcu rankingów pojawiają się przeważnie dwie lewicowe partie, czyli socjaldemokraci (Česká strana sociálně demokratická, ČSSD) i komuniści (Komunistická strana Čech a Moravy, KSČM), którzy uchowali się po 1989 roku a ostatnio nawet weszli w mocny sojusz z rządzącą partią w Republice.
Obok lewicy na „końcu tabeli” pojawiają się chadecy z Unii Chrześcijańskiej i Demokratycznej – Czechosłowackiej Partii Ludowej (Křesťanská a demokratická unie – Československá strana lidová, KDU-ČSL).

Cóż… wybory do Parlamentu Europejskiego w Czechach wydają się być bardzo ciekawe. Partie „tradycyjne” ustępują powoli miejsca nowym siłom politycznym, które ciężko zakwalifikować do jakichś szufladek. Warto obserwować jak zagłosują nasi bracia z południa. Słowacy niedawno wybrali progresywną i proeuropejską Panią Prezydent (czytaj : Słowacki fenomen Čaputovej). Również w kontrze do tamtejszej „starej gwardii”.
Czy podobnie będzie teraz w Republice Czeskiej?

W artykule wykorzystano dane pochodzące z badań instytutu Politico oraz Kantar, jak również dane z serwisu www.ceske-volby.cz.


Please follow and like us: