Jan Palach (1948-1969)

Boleśnie rozpoczął się ten rok. Wydarzenia z Gdańska, śmierć prezydenta Adamowicza i rezygnacja z kierowania WOŚP przez Jerzego Owsiaka, zdominowały dyskusję w ostatnich dniach. „Uciekła” nam w ten sposób ważna rocznica, nie tylko dla Czechów i Słowaków, ale i dla całej demokratycznej Europy. Ważna, zwłaszcza w tym okresie.
Równo pół wieku temu samospalenia dokonał Jan Palach…

Jan Palach, student Uniwersytetu Karola w Pradze, 16 stycznia 1969 roku dokonuje aktu samospalenia na placu Wacława w Pradze. Po trzech dniach umiera w wyniku bardzo dotkliwych poparzeń, które objęły aż 85% ciała.

W ten rozpaczliwy sposób zaprotestował przeciwko interwencji wojsk Układu Warszawskiego, mającej spacyfikować liberalizację systemu kraju w wyniku tzw. Praskiej Wiosny. „Bratnia pomoc”, jaką ją określała oficjalna nomenklatura partyjna (z mocnym, niestety, wsparciem Polski Ludowej) miała nie tylko zdusić próby budowania „socjalizmu z ludzką twarzą” ale być przestrogą dla wszystkich demoludów przed podobnymi pomysłami.
W ocenie wielu młodych (i nie tylko młodych) obywateli Czechosłowacji, interwencja była zamachem na wolność ich państwa. Zamachem – całkiem dosłownie – krwawym.

Nastrój poczucia beznadziejnej krzywdy najpełniej zilustrowała tragiczna ofiara Jana Palacha, oraz to, że – wbrew jego ostatniej prośbie – podobną samobójczą próbę podjęło aż 26 młodych osób. Aż siedmioro z nich zmarło.

Nie tylko Czechosłowacja poczuła ten tragicznie beznadziejny nastrój. Pół roku wcześniej podobnego aktu dokonał Polak, Ryszard Siwiec na Stadionie Dziesięciolecia, podczas uroczystych dożynek. Również w proteście przeciw interwencji i udziałowi w nim polskiej armii. Jak się dziś powszechnie uważa młody czeski student nie miał prawa wiedzieć o wydarzeniu z sierpnia 1968 roku w Warszawie. Oboje, niezależnie od siebie przemówili w ten sam sposób. 
I tak samo tragicznie…

Czy tamte wydarzenia, sprzed 50 laty mają jakiekolwiek znaczenie dla nas, dzisiaj? Niestety, o tragicznej ofierze Palacha czy Siwca nie wspominamy dziś zbyt często. A szkoda, bo ilustrują one dobitnie, do czego prowadzi wzajemna atmosfera wrogości, nienawiści i braku zrozumienia drugiego człowieka. A nie jest to, wbrew pozorom, temat odległy, skoro z tragediami tego typu mamy cały czas styczność. 29 października 2017 w Warszawie w proteście przeciw polityce rządu i mowie nienawiści samospalenia dokonał Piotr Szczęsny vel „Szary Człowiek. Trudne, nacechowane wrogim dyskursem czasy, jak widać skutkują tego typu ofiarami. Tym bardziej powinniśmy o tym mówić i przypominać…

Historię Jana Palacha przypomniała w 2013 roku Agnieszka Holland w serialu „ Gorejący Krzew” o którym pisaliśmy już na blogu



W swoim ostatnim liście Jan Palach pisał: Mój czyn ma sens, ale nikt nie powinien go naśladować. Studenci powinni zachować życie, aby spełnić jego cele, by mogli żywi wesprzeć walkę.

To przesłanie jest dziś nam potrzebne bardziej niż kiedykolwiek. Postulat życia i jego zachowania, mimo wszelkich okoliczności.
Postulat życia, rozumianego jako droga do spełniania celu.

Please follow and like us: