4 grudnia w Polsce obchodzimy tradycyjnie Dzień Górnika, wspominając ich patronkę, Św. Barbarę z Nikodemii. Górnicze rejony Czech świętują raczej w 9 września (na pamiątkę nadania praw górniczych miastu Jihlava w 1240 r.). Dlaczego jednak wspominamy Barbórkę w temacie Czech?

Podczas gdy większość górników bawi się na barbórkowych karczmach lub przygotowuje się do nich, zupełnie inne nastroje mają czescy górnicy z Orlovej, koło Karviny. Tamtejsza kopalnia Lazy (Łazy) wydobyła ostatni wagon z węglem. Tak kończy się 130-letnia historia wydobycia tego kruszcu w podkarwińskiej kopalni…

Plany likwidacyjne co do kopalń w tym rejonie są dużo szersze. Zniknąć ma większość zakładów. Póki co górnicy zatrudnieni w kopalni Lazy znajdą zatrudnienie w innych, należących do państwowego przedsiębiorstwa OKD, a.s (Ostravsko-karvinské doly); Darkov, ČSA, ČSM-Sever i ČSM-Jih.

Kopalnia Lazy rocznie wydobywała ok 2 miliony ton węgla.
Jej historia sięga 1811 roku, kiedy to na terenie miejscowości Lazy (Łazy) pojawiły się pierwsze doły górnicze. W jednym z nich kontynuowano wydobycie aż do stworzenia w tym miejscu w 1863 roku kopalni o nazwie Hlavni Jama. Co ciekawe majątek należał wówczas do… ołomunieckich biskupów, którzy teren odsprzedali w latach 70. XIX wieku konsorcjum Guttman.

Poczatek XX wieku kopalnia przywitała z wydobyciem sięgającym ponad 300 tysięcy ton. Wkrótce powstały kolejne szyby kopalni.
Orlovska kopalnia trafiła na pierwsze strony gazet w 1919 roku, kiedy to doszło tam do wybuchu metanu. Życie straciło wówczas ponad 90 osób.
W latach 30. przedsiębiorstwo wskutek burzliwych dziejów i zawirowań politycznych, zmienia właścicieli. Najpiew na Towarzystwo Górnicze Orlova-Lazy (po zajęciu Zaolzia przez Polskę), następnie – jako Steinkohlenbergbau Orlau – Lazy, A.G. – staje się częścią machiny przemysłowej III Rzeszy.

Wraz z końcem żywota tego zakładu kończy się pewien etap historii ostrawsko-karwińskiego zagłebia…

Please follow and like us: