Jakoś tak się dziwnie złożyło, że poza urodzinowym wpisem o Nohavicy i jednym linkiem do nowego kawałka Karela Gotta, tematem czeskiej muzyki jeszcze się nie zajmowaliśmy. Czas to zmienić, bo w dziedzinie muzyki nasi południowi sąsiedzi prezentują bardzo ale to bardzo ciekawe projekty artystyczne. Przedstawiamy zestawienie kilku (wg nas) ciekawych, choć mniej znanych w Polsce czeskich artystów. Jak znalazł na nadciągające nieuchronnie jesienne wieczory 🙂

Iva Bittová

Iva Bittová, występująca często z zespołem Čikori, to bez wątpienia zjawisko na czeskiej scenie awangardowej. Choć zaczynała od filmu, już od lat 80. jej znakami rozpoznawczymi są skrzypce i śpiew. W swej twórczości łączy folk Europy Wschodniej z muzyką rockową. Na swoim koncie ma już kilkanaście płyt, status legendy czeskiej alternatywy i mnóstwo zagranych koncertów, które same w sobie są niesamowitymi widowiskami. Kilkakrotnie zawitała również do Polski, m.in. na polsko-czeskie Święto Herbaty w Cieszynie (2010), czy na XXX Przegląd Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu

Tara Fuki

Ile mamy w Polsce zespołów śpiewających po czesku? Hmmm… Nawet Ewa Farna jakoś nie próbuje Polaków uczyć tego pięknego języka. Za to w Czechach z powodzeniem na scenie offowej funkcjonować może żeński duet śpiewający po polsku. Niemożliwe? Sprawdźcie zatem Tara Fuki z Brna!

Zespół Tara Fuki zawiązał się w 2000 roku a w jego skład wchodzą dwie czeskie wiolonczelistki polskiego pochodzenia: Andrea Konstankiewicz – Nazir i Dorota Barová.
Na swej debiutanckiej płycie artystki sięgnęły m.in. do twórczości Krzysztofa Kamila Baczyńskiego.
Niestety, mimo polskich korzeni, popularyzowania polskiego języka i polskiej kultury w Czechach, Tara Fuki niezbyt często są zapraszane do Polski . Więc jeśli tak przypadkiem jesteście ministerm kultury, lub chociaż kaowcem w jakimś zakładzie pracy, pamiętajcie o tym zespole planując kalendarz artystyczny na przyszły rok…

Zrní

Zrní znaczy po czesku „Ziarna”. Ale spokojnie, to nie niedzielny program z „Chrześcijanin tańczy” w tle. To jeden z najciekawszych czeskich projektów alternatywnego rocka. Z powodzeniem mogliby zawojować listę przebojów radiowej Trójki. Podobnie jak i Tara Fuki, w Polsce słabo znani, choć byli objawieniem popularnego wśród naszych rodaków „Colours of Ostrava’2015” gdzie wystąpili wspólnie z muzykami ostrawskiej filharmonii. Że tak zajedziemy sucharem: czy te czeskie Ziarna trafią na podatny polski grunt???
[Pani Procházková z przerażeniem kręci głową czytając ostatni wers i zaznacza, że jeśli to pójdzie do publikacji, rozważy kroki prawne wobec Pana Prohlídki…]

Radůza

Pod pseudonimem Radůza kryje się Radka Urbanová, praska piosenkarka, kompozytorka, akordeonistka i gitarzystka. Jak widać renesans akordeonu w Polsce (Mozil, Hańba, R.U.T.A. …) nie jest niczym nowym i śmiało funkcjonuje również w Czechach.
Radůzie zdarza się komponować do sztuk teatralnych, jednak najmociej znana jest z własnej twórczości autorskiej.

Zuzana Navarová

Jeśli wspomnieliśmy o Radůzie, nie możemy przemilczeć nazwiska-legendy, które ją wypromowało, czyli  o nieżyjącej już niestety Zuzanie Navarovej. Navarovą śmiało można nazwać czeską Joan Baez.
Zmarła w 2004 roku artystka to jedno z najważniejszych nazwisk czeskiej sceny folkowej. Od 1980 roku śpiewała z grupą Nerez…

…a od początku lat 90 występowała już solowo, bądź w towarzystwie m.in. zespołów Tres i Koa.

W swej twórczości mocno inspirowała się kulturą krajów latynoamerykańskich, przede wszystkim zaś Kuby – w Hawanie spędziła część studiów na Wydziale Sztuki Uniwersytetu Karola w Pradze (studiowała język czeski i hiszpański ).

Ok…obiecaliśmy sobie, że w tym wpisie NIE BĘDZIE Nohavicy. Ale jakoś tak kończyć bez Niego? To nie uchodzi. Może znajdziemy jakieś wyjście pośrednie…
Być może są wśród naszych czytelników również i ci, którzy nie widzieli jeszcze filmu „Rok Diabła”, w którym za muzyczną stronę odpowiada PEWIEN CZESKI BARD, O KTÓRYM NIE WSPOMNIMY w towarzystwie grupy o nazwie „Českomoravská nezávislá hudební společnost” (Czesko-Morawska Wolna Spółka Muzyczna). Grupa bardziej znana jest dziś jako Čechomor. W swej twórczości przybliża folk styku Czech, Moraw i Słowacji. Czasem wychodząc nawet nieco dalej, stąd też w pieśniach Čechomora znajdziemy polskie wątki. W Polsce najbardziej znani z występów we wspomnianym wyżej filmie z PEWNYM CZESKIM BARDEM, O KTÓRYM NIE WSPOMNIMY, więc my przybliżymy Wam ich występ z Lenką Dusilovą.
Ot, tak, żeby pokazać Wam jeszcze jednego ciekawego artystę, w gratisie:

Jak widzicie to dość zróżnicowana czechofilska playlista na jesień – od ambitnego kobiecego popu, przez rock, na folku w różnych odmianach zakończywszy. Czeska scena z pewnością nie raz jeszcze zaskoczy.

A Wy? Jakich czeskich artystów polecacie na jesienne wieczory? 😉

 

 

photo: Radůza na koncertě v adamovském Městském kulturním středisku by Lasy

Please follow and like us: