Pani Procházková

Prawniczka, księgowa, krawcowa – nie zawsze w tej kolejności. Uwielbia Nohavicę, Zauchę, Korteza i Arethę Franklin. Swobodnie porusza się zarówno w górach jak i w excelu.
Od Kofoli woli jednak czeskie piwo.
Na bezludną wyspę najpewniej zabrałaby swoje dwa biszkoptowe labradory.

 

 

Pan Prohlídka 

Na czechofilię zachorował w wieku 3 lat słuchając z taśm szpulowych ojca nagrań czeskich „dechovek” i oglądając Večernička. Potem było już tylko gorzej. Nie podziela uprzedzeń Pani Procházkovej wobec Kofoli. Chętnie wybrałby się z Panią Procházkovą na tę bezludną wyspę ale wie, że ona wybrała już te labradory…