Przed nami majówka. Niestety, nie będzie nam dane świętować jej na plenerowych imprezach, koncertach czy nawet w klubach. Nawet największe festiwale, zaplanowane na wakacje – jak Pol’andRock Festival, zwany niegdyś Przystankiem Woodstock – zostają odwołane i zamieniają się w międzykomputerowe domówki. Zatem i my zapraszamy Was na majówkową domówkę. W rytmie czeskiego hip-hopu. Sousedi Rap Kamp wchodzi na pełnej empeczwórce! Bum!

Ale po kolei… Mówiąc „czeska muzyka” najczęściej mamy na myśli, albo poetyckie klimaty bardów w stylu Kryla, Nohavicy, albo estradowy klimat gwiazd Czechosłowacji lat 70. Co bardziej zaprawieni w boju kojarzyć mogą czeską scenę rockową, a niektórzy nawet metalową. Przybliżaliśmy Wam na łamach ciekawe projekty muzyczne z Czech i obiecaliśmy wrócić do wątku. I wracamy. Na tapetę bierzemy dziś czeski hip-hop. A jest z czego wybierać, bo południowi sąsiedzi bardzo dobrze opanowali ten klimat.

Jakie były początki? Podobnie jak i w PRL-u. Rapowe wstawki pojawiają się w nagraniach zupełnie nie-rapowych grup.

Jedną z pierwszych hip-hopowych prób doskonalenia tego gatunku w Czechosłowacji był projekt o nazwieManželé, który w połowie lat 80 wylansował w podziemiu muzycznym utwór „Jižák, Jižák“

Grupa kontynuowała swoją działalność a na początku lat 90 wypuściła krążek już z bardziej profesjonalnym brzmieniem:

Jak prezentował się hip-hopowy outfit doby przemian ustrojowych u naszych południowych sąsiadów? Warto zerknąć na zarejestrowany fragment występu Manželów z 1990 roku.

Ciężko dziś jednak stwierdzić na ile było to świadome poruszanie się w hip-hopowej stylistyce, a na ile po prostu bawienie się tym gatunkiem i jego rozwiązaniami (jak w Polsce w tym czasie Małe Wu-Wu, Franek Kimono, Kombi a nawet Lady Pank). Kto zaczął robić w Czechach hip-hop „bardziej na serio” i świadomie? Gdzie szukać czeskiego odpowiednika Liroya i Wzgórza Ya-Pa-3?

Jedna z pierwszych grania hip-hopu „na serio” była praska grupa Chaozz.

Zafunkcjonowała w połowie lat 90, wydając regularne nagrania aż do pierwszych lat dwutysięcznych. Po kilkuletniej przerwie, grupa powróciła nowym singlem w 2018 roku.

Jednym z członków legendarnego praskiego składu jest Adam Svatoš, który równolegle współpracował z inną, równie ważną grupą czeskiego hip hopu, praskim Prago Union

PSH, czyli Peneři Strýčka Homeboye, to kolejna ciekawa nazwa na rynku czeskiego hip hopu. Grupa zaczynała we wczesnych latach 90 i jeśli bliski jest Wam klimat naszych grup, grających w tamtych latach, warto zapoznać się z tymi oldschoolowcami:

Grupa nie bała się zabierać głosu w tematach politycznych, a najgłośniejszym tego przypadkiem jest chyba to nagranie z 2016 roku, ostro potępiające m.in. populizm czeskiej polityki czy narastające nastroje rasistowskie:

Lubimy mocne i zdecydowane zabieranie głosu w ważnych sprawach, więc uszanowanie dla PSH!
(Chryste Panie! „Uszanowanie”? Gdzieś Ty się uczył tego „rapowego slangu”? Na płytach Fogga?)


Coś nam się wydaje, że nie da się napisać tego artykułu bez wspomnienia o WWW:

Ten projekt zaczynał w bardzo wczesnych latach 90 i myliłby się ten, kto przypuszczałby, że nazwą wyprorokowali najpopularniejsza frazę wpisywaną w internecie. WWW w ich nazwie to „We Want Words”. Ładnie, prawda?
WWW, obok PSH i Chaozzu, jawią się jako „ojcowie założyciele” czeskiej sceny. Zaraz, czy aby na pewno tylko „ojcowie”? W składzie WWW znajdziemy silny żeński akcent, w postaci Lenki „Leli” Geislerovej oraz Milesy Anděri Zrnić.
Nie ma co ukrywać, że długo nam zajęło, aby odszukać jakiś mocny akcent kobiecy na scenie czeskiego hip-hopu. Nie trzeba być wielkim znawcą tematu, aby szybko zauważyć, że ta kultura u naszych sąsiadów – podobnie jak i u nas – zdominowana jest przez facetów i z ich perspektywy „opowiedziana”. Traktuje o tym zresztą ciekawe opracowanie naukowe Anny Oravcovej z praskiego Uniwersytetu Karola pod tytułem „Gender a hip-hop w Republice Czeskiej” . To tam znalazło się m.in. wspomnienie grupy WWW, w którym rapowała Lela. Oprócz nagrań własnej grupy, znaleźliśmy jeszcze na późniejszych nagraniach, wspomnianego wyżej PSH


Ok, dużo było o Pradze, ale przecież musi być jeszcze gdzieś jakieś hip-hopowe życie poza stolicą!
Jakże by inaczej. Oto Naše Věc z Brna. Również bardzo ważna z czeskich grup hip-hopowych.

Aktywność NV to blisko 10 lat na przełomie XX i XXI wieku. Dlatego w nagraniach NV odnajdziecie ten charakterystyczny klimat, tamtych lat, znany również z twórczości rodzimych grup hip-hopowych przełomu wieków.
Po 2006 roku muzycy kontynuują działalność solowo, bądź w nowych „konfiguracjach”, m.in. jako 4021.


Może coś z nowej szkoły? W Polsce mamy Matę z „Patointeligencją”, a Czesi mają artystę o pseudonimie Maat:

Była silna reprezentacja Pragi, było Brno… Więc gdzie jest Ostrava?
No to coś pół żartem, pół serio, czyli projekt Ruda z Ostravy. Pod tym pseudonimem kryje się nie kto inny jak Michal Kavalčík, rodowity cieszyniak, komik, aktor i wokalista. Przyznacie jednak sami, że niejeden polski skład hip-hopowy nie wykonuje roboty tak dobrze, jak Ruda 😉

Nie no, nie możemy Ostravy przedstawić jednym nagraniem komika. Przecież cała gwardia „chacharów” ze stadionu Banika nas dopadnie i w życiu już do ostravskiego ZOO nie pojedziemy…
No to coś z prawdziwie uliczno-stadionowego klimatu tej śląsko-morawskiej metropolii. Safari:

No dobra, jeszcze jedno wejście ostrawskiej ziemi. W końcu skoro utwór ma TAKI tytuł…

Ta lista to nie jest żaden „the best of Czech hip-hop”. Spece od gatunku zaraz wytkną nam podstawowe braki, pominięcie ważnych dokonań. Przyjmujemy z góry te dissy, zgadzamy się na nie z pokorą, licząc że zasypiecie nas linkami kolejnych, rewelacyjnych nagrań czeskiego hip hopu 🙂 Chętnie posłuchamy a może nawet pociągniemy wątek w kolejnym artykule. To jak? Co polecacie? 🙂

Please follow and like us: