Tegoroczny listopad to dobra okazja do wspomnień dwóch, czeskich rocznic, związanych ze studenckimi protestami. Mimo, iż dzieli je kilka dobrych dekad, łączy wspólne pragnienie wolności i życia w niepodległym państwie. Zapraszam do lektury!

Pierwsza rocznica, to oczywiście 30-lecie owej pamiętnej, legalnej demonstracji w Pradze, która dała początek aksamitnej rewolucji. Druga, mniej znana, choć powiązana wspólną symboliką z 1989 rokiem, to 80 rocznica śmierci Jana Opletala, zastrzelonego podczas antynazistowskiej demonstracji pod koniec października 1939 roku. Jego pogrzeb przerodził się w wielką manifestację, zakończoną represjami i falą przemocy ze strony nazistów.

Jan Opletal w pamiętnym 1939 roku miał 24-lata. Był studentem medycyny na Uniwersytecie Karola w Pradze. Pełnił funkcję wiceprzewodniczącego samorządu studenckiego, w jednym ze stołecznych akademików.

28 października, podczas wspomnianej manifestacji, zwołanej z okazji rocznicy proklamowania Republiki, Opletal zostaje postrzelony w brzuch przez nieznanego sprawcę. Zostaje mu szybko udzielona pierwsza pomoc, trafia nawet na stół operacyjny. Jednak po dwóch tygodniach , 11 listopada (czyli w kolejną rocznicę, zakończenia I wojny światowej), Jan Opletal umiera w wyniku zapalenie otrzewnej.

W pogrzebie Jana Opletala, 15 listopada 1989 r. wzięło udział ponad 4 tysiące osób, w większości studenci. Nie zanotowano szczególnych incydentów, choć sam fakt tak ogromnej manifestacji niezależności i sprzeciwu wobec rządzących Protektoratem Czech i Moraw, musiał rozgrzać nazistów do czerwoności. Wszystkie uczelnie wywiesiły czarne flagi, śpiewano czeski hymn. Naziści przyglądali się tym zdarzeniom i nie podejmowano bezpośrednich interwencji. Dopiero kilka dni później, władze okupacyjne rozpoczęły represje środowisk akademickich, łącznie z zamknięciem wszystkich czeskojęzycznych uczelni.

Śmierć Opletala stała się głośna, jednak nie była to pierwsza studencka ofiara nazistowskiej przemocy w Czechach. Podczas tej samej demonstracji 28 października, postrzelony zostaje 22-latek, pracownik piekarni Václav Sedláček.
Sedláček został pochowany 4 listopada na Cmentarzu Praskim. I podobnie jak podczas pogrzebu Opletala, towarzyszyło mu w ostatniej podróży mnóstwo ludzi. Jednak jego ofiara nie przedostała się do zbiorowej pamięci Czechów, w taki sposób w jaki funkcjonuje w niej dziś Opletal.


W kilka następnych dni po pogrzenie Jana Opletala gestapowcy wkraczają do akademików w Pradze, Brnie oraz do mieszkań studentów Wyższej Szkoły Górniczej w Przybramiu. Ponad dwa tysiące studentów ląduje w więzieniach, kilku pracowników stowarzyszeń studenckich zostaje zastrzelonych. Wielu studentów znalazło się w obozie koncentracyjnym Sachsenhausen-Oranienburg.

Co ciekawe, to właśnie na pamiątkę tamtych wydarzeń, 17 listopada obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Studenta.

Wydarzenia z 1989 roku są już zdecydowanie bardziej znane w Polsce. Hasło „Aksamitna Rewolucja”, obok polskiego Okrągłego Stołu i wyburzenia Muru Berlińskiego, pozostają symbolami przemian demokratycznych w Europie Środkowej i pokojowej transformacji z „realnego socjalizmu” do demokracji liberalnej.

Przyjmuje się, że aksamitna rewolucja wybuchła w listopadzie 1989 i zapoczątkowana była… protestami studenckimi. Niektórzy jednak praźródeł tych przemian dopatrują się nieco bardziej na północ. Kilka tygodni wcześniej, we Wrocławiu (gdzie byliśmy już kilka miesięcy po czerwcowych, częściowo wolnych wyborach) odbywa się Przegląd Czechosłowackiej Kultury (zorganizowany przez Solidarność Polsko-Czechosłowacją). Vaclav Havel nazwał tamto, wrocławskie wydarzenie „uwerturą Aksamitnej Rewolucji” .


Jednak już zdecydowanie wcześniej w Czechosłowacji zaczynają działać organizacje prodemokratyczne, m.in. „Czeskie dzieci”, Czechosłowacki Komitet Helsiński, Klub na rzecz Socjalistycznej Przebudowy „Odnowa”, czy… Pokojowy Klub im. Johna Lennona.

Wszystkie te elementy, połączone z obserwacją wydarzeń w Polsce, Niemczech czy na Węgrzech, dały początek prawdziwym zmianom również u Czechów i Słowaków.

Tak więc na ulice, próbowano wychodzić już kilkukrotnie wcześniej. A to w rocznicę inwazji wojsk Układu Warszawskiego, a to znów 28 października 1988, dla uczczenia powstania Republiki. A to w styczniu 1989 roku, chcąc uczcić rocznicę śmierci Jana Palacha i organizując tydzień jego pamięci. Manifestacje brutalnie rozpędzano a organizatorzy spotykali się z szykanami i represjami.

Po wrocławskim przeglądzie, Solidarność Polsko-Czechosłowacka organizuje w Pradze legalną manifestację, dla uczczenia wydarzeń z 1939 roku i pamiętnej, tragicznej śmierci Opletala. Ciężko władzom socjalistycznym byłoby zakazać upamiętniania antyfaszystowskiej ofiary. Kiedy jednak obchody zamieniają się w wielotysięczną manifestację antykomunistyczną, władza postanawia ją również rozpędzić. Pojawia się jednak plotka o śmiertelnej ofierze, wśród demonstrantów…

To rozgrzało atmosferę jeszcze bardziej. Setki uczestników trafiło do aresztu. Studenci rozpoczynają akcję strajkową. 19 listopada 1989 rusza kolejna manifestacja a protestujący zaczynają tworzyć strukturę swojego ruchu. Na gruncie studenckich protestów, polsko-węgierskich inspiracji oraz wielu mniejszych klubów i inicjatyw, powstaje Forum Obywatelskie. Na jego czele staje znany czechosłowacki dramaturg, pisarz i więzień polityczny, Vaclav Havel…

Bliźniaczą formację powołano następnego dnia w Bratysławie, pod nazwą Społeczeństwo Przeciwko Przemocy.
Manifestacje przetaczają się przez wszystkie większe miasta Czechosłowacji. Zanim wojsko staje w gotowości aby bronić struktur socjalistycznego państwa, Komitet Centralny Komunistycznej Partii Czechosłowacji zwołuje swoje plenum a kierownictwo podaje się do dymisji. Czechosłowacja dołącza do krajów, które wyzwoliły się spod dyktatury a Vaclav Havel wkrótce staje się jej Prezydentem.

Manifestacje studenckie z 1939 roku i z 1989 roku dzieli kilka dekad i znacznie różni sytuacja polityczna. Łączy jednak ogólne pragnienie wolności i życia w niepodległym, wolnym państwie.
Z symboliki pierwszego buntu, mogło by się wydawać beznadziejnie przegranego, po pół wieku, w tym samym mieście, w ścianach tych samych uczelni, rodzi się kolejny bunt przeciw tyranii i kolejne pragnienie swobody. I wypełnia nowym sensem wcześniejsze, tragiczne wydarzenia.

Wszystkim naszym czeskim przyjaciołom, z okazji tak szczególnej rocznicy, życzymy aby zawsze mogli się cieszyć wolnością, demokracją, praworządnością i przyjaznymi relacjami z Polską i Polakami.


Please follow and like us: