Dokładnie rok temu ruszyliśmy z naszym blogiem Sousedi.pl
Pierwszy wpis – tematycznie związany z Dniem Dziecka – dotyczył legendarnych czechosłowackich dobranocek (tych bardziej i mniej znanych). Ani Procházková ani Prohlídka nie mogli przypuszczać jak się sprawa z tym czeskim pisaniem rozwinie…

A rozwinęła się chyba całkiem dobrze. Od tego czasu opublikowaliśmy blisko 40 artykułów, w większości przybliżających polskiemu czytelnikowi kulturę Republiki Czeskiej, jej historię i mniej lub bardziej znane ciekawostki.

Pierwszy rok działalności naszego bloga zamykamy z bilansem na plusie (Pan Prohlídka zastanawia się czy „bilans na plusie” to nie oksymoron, ale
Procházková, która jest księgową mówi, że można tak napisać, to piszemy…). Udało się nam zaciekawić kilkoma tematami rodzimych czechofilów, nawiązać współpracę z dwoma bardzo dobrymi wydawnictwami, zaliczyć wtopę ze złym odczytaniem wyników badań socjologicznych, doznać zaszczytu bycia zalajkowanym przez chłopaków z kapeli Zrni i Jiřeho Březinę a któregoś pięknego dnia otrzymać nawet maila z ciepłymi słowami pod adresem naszego czechofilskiego pisania z … Ambasady Czeskiej w Warszawie (!). Chyba całkiem nieźle, prawda?

Ale nie zwalniamy tempa. Już niebawem kolejne wpisy, kolejne ciekawostki z historii Czech, Moraw, czeskiego Śląska. Czasem zerkniemy też na moment na Słowację 😉

Dziękujemy że wytrzymaliście z nami cały rok! Mamy nadzieję, że nie było najgorzej!

Procházková & Prohlídka
Sousedi.pl

Please follow and like us: